Wywiad: Wyprawa fotograficzna pod K2

Wyprawa fotograficzna pod K2 

Wywiad opublikowany przez portal Gazeta.pl

Rozmawiam z Tomaszem Przychodniem – fotografem i organizatorem “Narodowej Wyprawy Fotograficznej pod K2” –  dla kogo jest taka wyprawa i jak wygląda w praktyce fotografowanie w Himalajach. 

Kiedy myślimy o Karakorum – pierwsze skojarzenie jest takie, że to “góry zarezerwowane dla wybranych”. Kto mógłby wziąć udział w “Narodowej Letniej Wyprawie Fotograficznej pod K2 – 2020”?

Każdy, kto chciałby spełnić swoje marzenia. Podobnie było w moim przypadku. Pomysł na realizację wyprawy narodził się dawno temu. Wychowałem się na historiach polskich himalaistów, którzy dokonywali legendarnych wejść w Hindukuszu, Karakorum i Himalajach. Góry te były dla mnie czymś magicznym, nieosiągalnym. Kiedy tylko pojawiła się okazja zobaczenia ich na żywo, nie wahałem się ani chwili. 

Początkowo sam myślałem, że samo dojście pod K2 to przygoda dla nielicznych. 200km trasa wydawała się bardzo wymagająca. Okazało się, że dzięki pomocy ekipy tragarzy całą trasę można pokonać na lekko, nie niosąc praktycznie nic na plecach. Pomijając kwestie wysokości – technicznie jest znacznie łatwiej niż w Tatrach. Myślę, że z dojściem pod K2 poradziłaby sobie większość osób, które chodziły po polskich górach, podczas całodniowych wycieczek. Kwestia tempa – jedni przejdą zaplanowaną na dany dzień trasę szybciej, inni powoli, swoim tempem.

1

Ekipa warsztatowa. Karakorum 2019. fot. Tomasz Przychodzień

Czytaj Dalej